Jak dostać to, na co zasługujesz? 6


„Do diabła z okolicznościami,

to ja sobie stwarzam możliwości!”

Bruce Lee

Masz czasem wrażenie, że życie Ci ucieka?

Czujesz, że to co robisz na co dzień, jest trochę bez sensu?

Pojąłeś już, że prawdziwe życie to coś więcej niż 40 godzin spędzanych w biurze z tygodnia na tydzień?

Zastanawiasz się nad tym chwilę, skanujesz swoje myśli w poszukiwaniu rozwiązań, bo wiesz, że coś powinieneś z tym zrobić. Kilka pomysłów przychodzi Ci do głowy, jednak po szybkiej analizie, wydają się one, na ten moment, nieosiągalne (tłumaczysz to brakiem czasu, wiedzy, pieniędzy…), po czym wracasz do swojej rutyny (ten sam rozkład dnia, ta sama praca, Ci sami znajomi, te same seriale) i nadal nic, poza Twoim wiekiem, się nie zmienia!

Brzmi znajomo?

Bez obaw. Powyższy opis pasuje do większości z nas!

Ty jednak jesteś wyjątkiem, z jednego, bardzo prostego powodu:

Czytasz ten artykuł!

Oznacza to, że chcesz wziąć sprawy w swoje ręce i ruszyć tyłek! Rozumiesz wagę problemu i zamierzasz się z nim zmierzyć.

Tak właśnie myślą dojrzali i inteligentni ludzie.

Wydawać by się zatem mogło, że masz odpowiednią wiedzę i motywację, interesujesz się rozwojem osobistym, więc co Cię powstrzymuje przed realizacją Twoich marzeń? Dlaczego nadal tkwisz w tym samym miejscu?

Powiem Tobie:

NIE WIESZ CZEGO DOKŁADNIE CHCESZ!

Tak jest! Myślisz sobie: „fajnie byłoby znać hiszpański” albo „muszę poszukać nowej pracy” i na myśleniu zazwyczaj się kończy.

Tak samo jest z drogimi samochodami, które widzisz na mieście (nie wiem czy zauważyłeś, ale jest ich coraz więcej: Porsche, Mustangi, o Volvo, BMW i Audi nie wspomnę, bo te się powoli przestają rzucać w oczy).

Widząc takie autko, chciałbyś się nim chociaż przejechać, ale nic w tym kierunku nie robisz i po chwili zapominasz, że tego chciałeś.

To nie prowadzi do podjęcia najmniejszego działania. To nawet nie jest cel!

Aby spełnić swoje marzenia musisz czegoś BARDZO pragnąć i zobaczyć oczami wyobraźni jak już to masz.

Dopiero wtedy Twoja podświadomość zacznie podsuwać Tobie gotowe pomysły i rozwiązania.

Dopiero wtedy poczujesz energię do działania (to się nazywa motywacja i potrafi nakręcać lepiej niż niejeden syfiasty Energy Drink).

Znajdziesz nagle czas, żeby wprowadzić te pomysły w życie.

Poczujesz dumę i satysfakcję z odniesionych sukcesów, a porażki uznasz za cenne lekcje.

Będziesz chciał się tym dzielić z najbliższymi (UWAGA! Mogą nie zrozumieć Twojej fazy, ale o tym innym razem – pamiętaj jednak, aby się nie zniechęcać komentarzami innych).

Pozwól, że podam Tobie kilka przykładów:

CEL: Chcę się nauczyć hiszpańskiego.

  • Wyobraź sobie, jak płynnie posługujesz się tym językiem podczas rozmowy na ulicy w centrum Barcelony
  • PLAN:
  • znajdź kurs (na YouTube jest mnóstwo darmowych materiałów)
  • przeznacz na naukę np. 30 minut dziennie (im więcej przeznaczysz, tym szybciej się nauczysz)
  • ćwicz konwersacje (na forach, chatach)

CEL: Chcę zmienić pracę.

  • Wyobraź sobie, jak idziesz zadowolony do pracy (to jest możliwe – wiem, bo tak od pewnego czasu mam). Witasz się z kolegami i wyluzowany, ze świeżą aromatyczna kawką lub herbatką, zabierasz się za obowiązki, które sprawiają Tobie frajdę
  • PLAN:
  • ustal sam ze sobą, gdzie chcesz pracować
  • zacznij szukać ogłoszeń pod tym kątem
  • porozmawiaj ze znajomymi, którzy pracują w branży (ludzie uwielbiają pomagać, jeśli czują, że są w lepszej sytuacji od Ciebie – może u nich w pracy odbywa się wewnętrzna rekrutacja, do której mogą Cię zgłosić?)
  • napisz odpowiednie CV i list motywacyjny (powinny odpowiadać wymaganiom na dane stanowisko – więcej tutaj)
  • wysyłaj przynajmniej 2 CV lub zapytania w tygodniu (regularność jest tu kluczowa)

CEL: Chcę mieć wypasione autko.

  • Wyobraź sobie, jak podjeżdżasz takim autem pod sklep lub parkujesz w mieście. Te bezcenne spojrzenia gapiów i Ty kroczący dumnie i zamykający pilotem drzwi (pi-pip), gdy Twoje lśniące auto mruga do Ciebie światłami. Osobiście nie lubię zwracać na siebie uwagi i taka sytuacja byłaby dla mnie niekomfortowa, jednak znam sporo osób, którym by to bardzo odpowiadało…
  • PLAN:
  • sprawdź ile kosztuje auto, które pragniesz mieć
  • dowiedz się, ile kosztowałoby w leasingu (leasing nie tylko dla firm). Często za 700-1000zł miesięcznie można mieć naprawdę ładny, nowy samochód.

To są jedynie przykłady, ale pamiętaj, że z każdym, nawet najmniejszym działaniem przybliżasz się do swojego upragnionego celu, chociaż możesz go jeszcze nie widzieć (jest schowany, gdzieś tam, za przeszkodami).

Jedynym sposobem, aby do niego dotrzeć, jest działanie oraz wyciąganie wniosków z porażek (których na 1 sukces, przypada średnio aż 10  – normalna rzecz!).

Swoją drogą porażki, chociaż mniej przyjemne, są znacznie bardziej cenne, ponieważ:

  1. Zmuszają do myślenia.
  2. Dają doświadczenie.
  3. Kształtują charakter.
  4. Zachęcają silnych, zniechęcają słabych (naturalna selekcja).
  5. Ukazują braki.

Zamiast się zniechęcać, zaakceptuj to, że przed Tobą długa i wyboista drogą. To tak jak z wyprawą w nieznane: bierzesz plecak, namiot, karimatę i ruszasz przed siebie. Masz cel, masz wstępny plan działania. Nowe problemy będziesz rozwiązywać po drodze. To jest część podróży i niesamowitej przygody!

Jasne! Słyszałeś pewnie o szybkich i spektakularnych osiągnięciach, ale po 1. nie znasz wszystkich szczegółów i okoliczności tych osiągnięć, po 2. jeśli do tej pory nic takiego Cię nie spotkało, to czas trochę szczęściu pomóc.

KAŻDY sukces opiera się na doświadczeniu. Na przetestowaniu co działa, a co nie. Sprawdź więc, które rozwiązania są dla Ciebie właściwe.

W dzisiejszych czasach jest to o tyle proste, że mamy mnóstwo przetestowanych rozwiązań (znajdziesz je na YouTube, blogach, poradnikach, kursach, szkoleniach). Nie musimy wynajdować koła od nowa.

Możemy wybrać najlepsze metody, z których ktoś już korzysta i odnosi sukcesy i dopasować je do naszych potrzeb! To jest niesamowita przewaga w porównaniu do tego, czym dysponowali nasi przodkowie!

Zaoszczędzamy w ten sposób miesiące, a nawet lata eksperymentów i nawet zaczynając w późniejszym wieku, mamy ogromne szanse na odniesienie sukcesu!

Są trzy różne podejścia do działania:

  1. Napalasz się na pomysł, zaczynasz działać szybko i równie szybko rezygnujesz (zazwyczaj, gdy pojawiają się pierwsze schody).
  2. Rozumiesz, jak ważne są przygotowania i wiedza na dany temat, jednak zbyt dużo czasu temu poświęcasz i wydaje Ci się, że ciągle wiesz za mało.
  3. Uczysz się danego zagadnienia, przyswajając najważniejszą wiedzę w jak najkrótszym czasie. Zaczynasz działać, patrzysz na efekty i dostosowujesz kolejne działania do realiów.

Przez wieeele lat stosowałem tylko podejście #1 (czasami nadal się na tym łapię), lecz obecnie patrzę głównie na #2 i #3, koncentrując się głównie na działaniach (zaplanowanych, ale bez przesady).

Podejście #3 jest o tyle ciekawe, że niezwykle motywuje do działania:

Uczysz się podstaw, zaczynasz je wprowadzać w życie, widzisz na bieżąco co działa, a co nie. Jeśli nie działa, to sprawdzasz dlaczego.

Szukasz kolejnych sposobów, ponieważ szkoda Tobie włożonej już pracy (mimo tego, że chcesz czasem odpuścić – jest to normalne i kształtuje silną wolę). Drążysz temat, próbujesz kolejnych rzeczy, nakręcając się tym samym do działania!

Jeżeli podejście #3 przychodzi Tobie naturalnie, to moje gratulacje!

Jeżeli nie, to zachęcam Cię do pracy nad sobą, tak abyś jak najszybciej zaczął widzieć rezultaty.

Nie jest to łatwe, wiem to z własnego doświadczenia, jednak jest bardzo budujące i motywujące.

Potrzeba tutaj trochę odwagi, której, z każdym kolejnym działaniem, przybywa i to jest ogromnie dla Ciebie korzystne!

Jest też korzyść w postaci zbliżania się do celu, sięgania po swoje marzenia i prowadzenia lepszego, jeszcze bardziej szczęśliwego życia.

No dobra! Wiesz już co należy zrobić, aby ruszyć do przodu i aby życie przestało Ci uciekać.

Pytanie jednak jest takie: zamierzasz coś z tym zrobić czy wracasz do swojej rutyny?

Na koniec, w ramach ćwiczeń i doskonalenia, przykład malutkiego celu (WSZYSTKO może nim być):

CEL: zabrać żonę do kina

  • PLAN:
  • zapytać babcię, czy popilnuje dzieci
  • wybrać film
  • wybrać dzień (jeszcze w tym tygodniu!)
  • zaprosić żonę na seans
  • po kinie drink lub romantyczna kolacja 😉
NEWSLETTER!
Dołącz do mojej listy stałych czytelników! Przekroczyłem setkę! 🙂
Bez SPAMu i reklam! Tylko konkretne treści!
Twoi znajomi też chcą o tym przeczytać! Udostępnij:Share on Facebook3Share on Google+0Tweet about this on Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6 komentarzy do “Jak dostać to, na co zasługujesz?