Oszuści i naciągacze internetowi! Jak ich szybko rozpoznać? 2


Jednym z najbardziej nieprzyjemnych momentów w życiu jest uświadomienie sobie, że właśnie zostaliśmy oszukani. Chwila, gdy uczucie satysfakcji ze zrobienia dobrego interesu ustępuje uczuciu złości i rozczarowania. Ściskający ból w dołku i wyraz otępienia na twarzy to najczęstsze objawy takiego stanu rzeczy.

Często kwota, na jaką nas zrobiono, nie jest aż tak bardzo bolesna, co sam fakt, że pozwoliliśmy się okraść w tak łatwy sposób!

Mimo tego, że jesteśmy świadomi niebezpieczeństw czyhających na nas w Internecie (przecież tak dużo się o tym mówi), to czasami opuszczamy gardę i dajemy się podejść jak amatorzy. A co dopiero osoby, które nie są takimi wyjadaczami, co my?

Na przykład nasi rodzice albo bliscy, których jedyne doświadczenie z komputerem to czytanie wiadomości na WP i oglądanie filmików na YouTube!

Na nich właśnie bazują te wszystkie firmy, które oferują rewelacyjne produkty, poprawiające wygląd i leczące wszelkie nieuleczalne schorzenia.

Tworzą oni strony, często powołując się na ekspertyzy fikcyjnych lekarzy lub dietetyków:

  • „NAJNOWSZY RAPORT DIETETYKÓW”
  • „LEKARZE GO NIENAWIDZĄ. ODKRYŁ METODĘ NA SCHUDNIĘCIE W 2 DNI!”
  • „NAUKOWIEC THOMAS D. REEVES WYNALAZŁ METODĘ NA BÓL I SZTYWNOŚĆ STAWÓW”
  • i inne tego typu śmieci!

Osobiście, gdy widzę takie hasła, to automatycznie włącza mi się lampka ostrzegawcza i omijam te strony szerokim łukiem. Jednak ostatnio w moim najbliższym otoczeniu kilka osób złapało się na te wyjątkowe okazje.

Dotarło wtedy do mnie, że nie wszyscy widzą w tym przekręt! Sam się czasem daję nabrać, ale wraz ze zdobytym doświadczeniem, łatwiej jest mi zauważyć pewne rzeczy zanim zacznę czytać dalej lub dokonam zakupu.

Na przykład ostatnio trafiłem na stronę leku leczącego ból stawów. Byłem w szoku, że jest tyle dobrych opinii. Pierwsza myśl: „Może to faktycznie działa?”. Więc klikam dalej, zafascynowany… no i znalazłem po chwili przekręt (widać gołym okiem po sposobie, w jaki jest zbudowana strona, trzeba tylko wiedzieć, na co patrzeć. Zaraz Tobie pokażę…).

Zastanawiałem się, w jakiej formie przedstawić przykłady stron, które chcą nas zrobić w bambuko i postanowiłem stworzyć krótkie nagranie na ten temat.

Zobacz, jak szybko można zidentyfikować oszustów:

Jeżeli uznasz to za przydatne, podziel się wpisem lub nagraniem z innymi – przecież 10 minut temu dla Ciebie to też było zaskoczeniem.

NEWSLETTER!
Dołącz do mojej listy stałych czytelników! Przekroczyłem setkę! 🙂
Bez SPAMu i reklam! Tylko konkretne treści! 100% bezpieczeństwa!
Twoi znajomi też chcą o tym przeczytać! Udostępnij:Share on Facebook11Share on Google+0Tweet about this on Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 komentarzy do “Oszuści i naciągacze internetowi! Jak ich szybko rozpoznać?