UWAGA! Stan obniżonej cierpliwości!


Oprócz złego samopoczucia i spadku odporności, towarzyszącym nam podczas zmian pór roku, dopada nas coś jeszcze.

Coś groźniejszego niż katar czy ból gardła.

Coś poważniejszego niż senność i brak energii.

Coś, co potrafi doprowadzić do kłótni, bójki, a nawet zniszczenia swojego lub cudzego mienia.

Jest to stan obniżonej cierpliwości!

Zmiana temperatury, mniejsza ilość słońca i brak witamin, powodują u nas gorsze samopoczucie. Zaczynamy zrzędzić i łatwiej jest nas wyprowadzić z równowagi. Potrzebujemy więcej ciszy i spokoju…

Denerwuje nas każda drobnostka:

  • dzieci za wolno się ubierają
  • w pracy telefon za często dzwoni
  • ktoś zajechał nam drogę
  • nie działa pilot od telewizora

W normalnych okolicznościach poradzilibyśmy sobie z tymi problemikami, ale podczas stanu obniżonej cierpliwości (głównie jesienią i na początku wiosny), zamiast poszukać skutecznego rozwiązania, które wymaga od nas spokojnego podejścia i zaangażowania, wybuchamy gniewem lub się obrażamy.

Mamy pretensje do wszystkich, tylko nie do siebie.

I chociaż jest to dość powszechne zjawisko i naturalna reakcja organizmu na zmęczenie (nasz organizm potrzebuje w tym okresie więcej odpoczynku i czasu na regenerację), to jest to zdecydowanie pogorszenie jakości naszego życia i należy coś z tym szybko zrobić!

Na szczęście są i na to sposoby!

Oprócz większej ilości snu i witamin, spacerów i ogólnie pojętego ruchu, jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz, o której niewiele osób wie lub ją bagatelizuje.

Jest to nasza gotowość na stan obniżonej cierpliwości!

Już tłumaczę, o co chodzi.

Kiedy wiesz, że ktoś Cię za chwilę uderzy, robisz unik!

Kiedy czujesz nadchodzące niebezpieczeństwo, zaczynasz działać ostrożniej!

Kiedy wiesz, jak ktoś zareaguje na Twoją ruch, masz obmyśloną reakcję lub odpowiedź!

Starasz się myśleć zawsze jeden krok na przodu!

Tak samo jest w tym przypadku! Rozumiejąc, że masz mniej cierpliwości niż zwykle, możesz łatwo przewidzieć, jak zareagujesz, gdy coś pójdzie nie po Twojej myśli (krzyk, pretensje, kłótnia, bójka…).

Wiedząc to, łatwiej Ci będzie podjąć odpowiednie działania, aby uniknąć takich skrajnych reakcji.

Oto kilka przykładów z życia wziętych:

  • wracasz z pracy do domu, z nadzieją, że sobie odpoczniesz, a tu zamiast kanapy i pilota czekają na Ciebie kolejne obowiązki. Nie robisz jednak z tego tytułu awantury, ponieważ przygotowałeś się na to, że coś jeszcze będzie do zrobienia;
  • siadasz z dzieckiem do lekcji i wiesz, że zaraz będzie lament, bo ono się denerwuje, że czegoś nie rozumie (dość powszechna reakcja). Będąc na to przygotowanym, łatwo jest przeczekać ten moment i podjąć za chwilę kolejną próbę. Lepiej tak, niż wyjść z pokoju i zostawić je płaczące („niech się samo uczy, ja nie mam na to siły…”);
  • jest sobota, musisz zrobić zakupy, ale nie cierpisz stać w kolejkach, które wywołują u Ciebie agresję. Zmieniasz delikatnie rutynę i zamiast iść do sklepu o 11:00, idziesz po 8:00, żeby uniknąć tłumu i przepychanek. Po 9:00 jesteś w domu, ciesząc się resztą weekendu;
  • żona ma do Ciebie pretensje o „wieczny” bałagan w domu. Możesz się z nią spierać i tłumaczyć, że to nieprawda, bo przecież sprzątacie regularnie. Zaczyna Tobie brakować cierpliwości i kłótnię macie gotową. Aby tego uniknąć starasz się, jako mądry mąż, dokładnie wysłuchać co ma Ci do powiedzenia (bez wtrącania się), rozumiejąc jednocześnie potrzebę wygadania się i bycia wysłuchaną, dotyczącą wszystkich kobiet;
  • mąż się do Ciebie nie odzywa, a Ty próbujesz go na siłę zachęcić do rozmowy. Odpowiada Tobie zdawkowo, że nie ma o czym mówić, co Cię irytuje jeszcze bardziej. Twoja cierpliwość szybko się kończy i lada moment zaczniecie się kłócić. Zamiast tego, jako mądra żona, przestajesz naciskać, pozwalając mu pobyć trochę sam na sam ze swoimi myślami, akceptując jednocześnie jego potrzebę oddalenia się na chwilę (do tzw. „jaskinii”), która dotyczy wszystkich mężczyzn!

Rozumiejąc ten mechanizm łatwo znajdziesz w sobie dodatkowe pokłady cierpliwości, szybciej rozwiążesz problemy i zyskasz w oczach innych (nikt nie lubi furiatów, którzy nie panują nad swoim temperamentem, za to wszyscy lubią osoby mądre i opanowane).

Nie zapominaj też o innych osobach, którzy również cierpią, w tym samym czasie, na stan obniżonej cierpliwości. Postaraj się je zrozumieć, bo może one nie wiedzą do końca, co się z nimi dzieje i dlaczego są rozdrażnieni.

Niestety, zdarzy się również wiele razy tak, że nie uda się Tobie zapobiec utracie cierpliwości i wszczęciu kłótni.

Przypomnij sobie wtedy, że dorośli podchodzą do konfliktów w dojrzały sposób, czyli: próbują zrozumieć drugą stronę i wspólnie poszukują rozwiązania (idąc czasem na ustępstwa).

Żeby nie palnąć czegoś, czego będziesz żałować, nie angażuj się w kłótnię (wiem, że jest to trudne do zrobienia!), tylko wyjdź na chwilę do innego pokoju lub zaczerpnij głęboko świeżego powietrza – nie wiem dlaczego, ale jest to niesamowicie skuteczne!

Upieranie się przy swoim i tupanie nogami jest dziecinne i niczego nie buduje („zgoda buduje, niezgoda rujnuje”). Wiem jak kuszące jest danie upustu swoim emocjom w ten właśnie sposób (nie jestem tu bez winy), ale postaraj się jednak panować nad swoim wewnętrznym furiatem.

Jestem ciekaw, w jaki sposób Ty radzisz sobie z utratą cierpliwości! Co Tobie pomaga się opanować w trudnych sytuacjach? Napisz koniecznie kilka słów w komentarzach!

COŚ NA PO PRACY!
Zapisz się do mojej bezpłatnej listy, a jako BONUS otrzymasz niezawodny sposób na energię po pracy!
Bez SPAMu i reklam! Tylko konkretne treści! 100% bezpieczeństwa!
Twoi znajomi też chcą to wiedzieć! Udostępnij:Share on Facebook3Share on Google+0Tweet about this on Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *