Zdrowe nawyki (3/7) – Rozmawiaj z ludźmi! 3


Nie wiem czy to przez zakazy z dzieciństwa: „nie rozmawiaj z nieznajomymi”, czy przez brak śmiałości, ale z trudem przychodzi mi rozmawianie z kimś, kogo nie znam lub znam tylko trochę.

I chociaż ciężko nad tym pracuję i widzę ogromne korzyści płynące z takich pogawędek (dostęp do nowych informacji i znajomości, większa pewność siebie, satysfakcja), to za każdym razem prowadzę wewnętrzną batalię: zagadać czy nie? od czego zacząć? a co jak się ośmieszę?

Prawda jest jednak taka, że niećwiczone mięśnie zanikają. Dokładnie tak samo jest gdy nie ćwiczymy konwersacji – zanika nam umiejętność nawiązywania dialogu z drugim człowiekiem.

Konsekwencje tego są dosyć poważne:

  • brak pewności siebie
  • trudności w wyrażaniu własnej opinii
  • zmniejszony zasób słownictwa

Rozmawiając z kimś nieco bardziej elokwentnym, brakuje nam często odpowiednich argumentów lub trafnej i szybkiej riposty, przez co narażeni jesteśmy na sugestie innych osób, którym się często poddajemy.

Szczególnie niebezpieczne jest to w pracy przy dorzucaniu nam nowych obowiązków lub przy negocjowaniu wynagrodzenia, gdzie nie znajdujemy argumentów do obrony naszych racji (najczęściej znajdujemy je po czasie, jak już przeanalizujemy całą sytuację na spokojnie w domu).

Również sprzedawcy wykorzystują tę słabość, dzięki czemu potrafią nam skutecznie wciskać swoje „promocje”.

Zwróć uwagę, z jaką łatwością i szybkością niektóre osoby odpowiadają na postawione im pytania. To tak, jakby mieli przygotowaną odpowiedź już wcześniej.

Nie mają!

To kwestia wprawy i treningu, więc można się tego nauczyć!

Wystarczy rozmawiać z ludźmi!

Proste?

Nie bardzo!

No bo, jak mamy rozmawiać z ludźmi, skoro nie wiemy od czego zacząć?

Skąd wziąć pomysły i odwagę, aby rozpocząć taką konwersację?

Co jeśli się ośmieszymy?

Przede wszystkim należy zrozumieć, że rozmowa z drugim człowiekiem jest nieodłącznym elementem naszego życia!

Niestety bardzo zaniedbywana ostatnimi czasy, dzięki komunikatorom internetowym i mediom społecznościowym.

Niby jesteśmy bliżej siebie, a jednak jakby dalej…

Śmiem twierdzić, że im bardziej potrafimy rozmawiać z innymi ludźmi, tym lepszą mamy pracę i zawieramy ciekawsze znajomości.

Jest wiele technik i sposobów na rozpoczynanie, podtrzymywanie i prowadzenie konwersacji, ale moim zdaniem, liczy się przede wszystkim uważne słuchanie!

Zapewne znasz to uczucie, gdy ktoś udaje, że Cię słucha: wierci się, kręci, patrzy na boki, przebiera nogami, jakby chciał już iść…

Jest to dość przykre, prawda?

Inaczej sprawy się mają, gdy ktoś nas faktycznie słucha. Dopytuje, dopowiada, jest zaangażowany w rozmowę.

Od razu zyskuje w naszych oczach!

Obserwuj zatem swojego rozmówcę i działaj zgodnie z tym co widzisz.

Jeżeli Cię słucha – SUPER!

Jeżeli Cię nie słucha – zmień temat albo odejdź. Nie każdy chce z Tobą rozmawiać, tak jak Ty nie chcesz rozmawiać z każdym.

Przeczytałem ostatnio w „Mowie ciała” Joe Navarro o zwracaniu uwagi na nogi swojego rozmówcy. W skrócie: jeśli są skierowane w Twoją stronę – nawiązaliście kontakt, jeśli w inną stronę (np. w stronę drzwi), rozmówca nie ma czasu lub ochoty z Tobą rozmawiać i chce już sobie iść.

Miałem okazje przetestować to dzień później. Podszedłem do kogoś, z kim znam się tylko „na cześć”. Zacząłem rozmowę, gdy osoba stała do mnie trochę bokiem. Przez kilka zdań utrzymywała tę pozycję, natomiast gdy znaleźliśmy wspólny temat, w który się zaangażowała, natychmiast, odruchowo odwróciła się do mnie, stając dokładnie na przeciw.

W tym samym momencie zrozumiałem, że mam zaangażowanego rozmówcę i mogę wprowadzić inne tematy. Wcześniej nie zwróciłbym na ten gest najmniejszej uwagi.

Swoją drogą, doskonale to pokazuje, jak bardzo jesteśmy czytelni dla kogoś, kto zauważa takie rzeczy.

Rozmowy z innymi ludźmi to również doskonałe źródło informacji.

Nie wszystko znajdziesz w Internecie!

Jeszcze raz, trzy podstawowe korzyści płynące z rozmów z ludźmi:

  1. Większa pewność siebie.
  2. Dostęp do nowych informacji.
  3. Lepsze i cenniejsze znajomości (zaczynamy wybierać z kim warto rozmawiać i przebywać, a z kim nie).

Nie musisz od razu zaczepiać ludzi na ulicy! Wręcz przeciwnie!

Zacznij od swojego znajomego czy kogoś z rodziny.

Znajdź wspólny temat i spróbuj poprowadzić krótką konwersację.

Nigdy nie wiesz, co może wyniknąć z takiej rozmowy 🙂

Jako przykład podam sytuację, która przydarzyła mi się ostatnio.

Stałem w kolejce do kasy, aby opłacić czesne córce. Zacząłem rozmawiać z osobą przede mną i okazało się, że przez ostatnie kilka miesięcy płaciłem za czesne 70zł więcej niż ta osoba.

Poszedłem do sekretariatu i okazało się, że faktycznie, mam nadpłatę ponad 900zł. Szkoda, że mnie nikt o tym nie poinformował…

Konwersacje telefoniczne, czy to z pracownikiem biura obsługi klienta, czy z kimś znajomym, również stanowią doskonałą okazję do ćwiczeń…

Powodzenia! 🙂

Zobacz również:

Zdrowe nawyki (1/7) – Wstawaj rano wyspany i pełen energii!

Zdrowe nawyki (2/7) – Dieta i odżywianie w ciągu dnia!

Zdrowe nawyki (4/7) – Praca!

Zdrowe nawyki (5/7) – Twój związek!

Zdrowe nawyki 6/7 – Twoje pomysły!

NEWSLETTER!
Dołącz do mojej listy stałych czytelników! Przekroczyłem setkę! 🙂
Bez SPAMu i reklam! Tylko konkretne treści!
Twoi znajomi też chcą o tym przeczytać! Udostępnij:Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 komentarzy do “Zdrowe nawyki (3/7) – Rozmawiaj z ludźmi!

  • Paulina

    Rozmowa wskazuje nieoczekiwane, czasem zadziwiające rzeczy o … nas samych (o mnie i o rozmówcy). Rozmowa to słuchanie. Słuchanie drugiej osoby, słuchanie siebie (własnej reakcji, myśli i emocji, słuchanie tego, co nam umysł podpowiada – tak szczerze, spontanicznie, nie zagłuszając swojego głosu wewnętrznego, czy też intuicji). Rozmowa to poznawanie. Dla obydwu stron.

    • Krystian Autor wpisu

      Nie wiem, czy też tak masz, ale ja po każdej bardziej ambitnej lub emocjonującej rozmowie analizuję jej przebieg i staram się wyciągać wnioski (co powiedziałem, co powinienem powiedzieć, co autor miał na myśli…). Dzieje się to, czy tego chcę czy nie, w mojej podświadomości.

      • Paulina

        Jasne, że tak. Staram się jednak być jak najbardziej obecna w trakcie rozmowy (z czym mam problem). Na bieżąco się w rozmowę wsłuchiwać. Później analizuję rozmowę, rzeczywiście (nawet jeżeli chodzi o moją terapię, piszę o rozmowie i przemyśliwuję ją sobie). Staram się ograniczać myślenie „co autor miał na myśli”, bo wychodzi ostatnio na to, że ja bardzo często interpretuję błędnie. Lepiej zapytać autora niż się zastanawiać 😉