Zdrowe nawyki (7/7) – „Eksperci”!


Internet jest pełen sprzecznych informacji na temat poprawy naszego zdrowia, rozwoju, odpowiedniego odżywiania się i tym podobnych tematów, które wywierają na nasze życie duży wpływ i wywołują różne emocje.

Wiele z tych informacji jest powiązanych z większymi koncernami i kampaniami reklamowymi, co jeszcze bardziej utrudnia nam dotarcie do prawdy – są dobrze pozycjonowane i pojawiają się wysoko w wynikach wyszukiwania!

Weźmy na przykład szczepionki przeciw grypie. W okresie jesienno-zimowym „eksperci” robią mnóstwo szumu odnośnie szczepionek przeciw wirusowi grypy. Z kolei sami lekarze uważają tę szczepionkę za zbędną – wiem, bo ich o to pytałem.

Tutaj krótki wywiad Tomasza Kammela z lekarzem internistą w „Pytaniu na śniadanie”, który prezentuje dane z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego pokazując, że nie istnieje coś takiego, jak epidemia grypy w Polsce! Przejrzyj też komentarze pod tym wywiadem – ciekawa rzecz…

Kolejnym przykładem są diety, które co chwila się zmieniają i w które ludzie ślepo wierzą, bo „ekspert” powiedział to czy tamto, a potem się okazuje, że dieta nie działa, a wręcz szkodzi.

Byłem świadkiem podejścia takiego „eksperta” wobec osoby z mojego najbliższego otoczenia. Udało nam się ją przekonać, żeby spróbowała pewnej diety, która miała poprawić stan jej zdrowia (byliśmy o tym święcie przekonani).

Zadzwoniliśmy gdzie trzeba, wszystko pięknie ładnie. Dieta testowana była przez ponad tydzień, tak jak było przykazane, ale poprawy brak. Zaczęły się za to pojawiać zmiany skórne i inne dziwne dolegliwości. Na pytanie co się dzieje i co mamy teraz zrobić, pani „ekspert” powiedziała: „Nie wiem, powinno działać”, po czym przestała z nami współpracować i się odcięła. Oczywiście z diety zrezygnowaliśmy, ale niesmak i niechęć do kolejnych prób pozostały – a to jest chyba największa krzywda, jaką można wyrządzić osobie potrzebującej: zaszkodzić jej (świadomie lub nie) i zostawić ją z tym problemem!

Inny przykład! Ostatnio kontaktowałem się prewencyjnie z lokalnym hydraulikiem, w związku z moją nową fobią, że nas zaleje (instalacja wodna i wężyki mają już dobrych kilka lat – kiedyś mnie to już spotkało i nie było to przyjemne). Z rozmowy wynikało, że gość ma kilkanaście lat doświadczenia.

Dobrze nam się rozmawiało, powiedział na co zwrócić uwagę i kiedy wymieniać wężyki pod umywalkami („jak na wężykach zrobi się jeżyk…”). Nic nie chciał w zamian, sugerował, żeby wymienić wężyki samodzielnie i podpowiedział, jakie kupić. Dość szybko zdobył moje zaufanie i w moich oczach stał się prawdziwym ekspertem, którego należy w tym konkretnym temacie uważnie posłuchać.

Przykłady kompetentnych i niekompetentnych osób można mnożyć w nieskończoność. Wszyscy spotykamy się z nimi niemal codziennie.

Najważniejsze to wyrobić w sobie nawyk filtrowania informacji do nas docierających. Najłatwiej jest to zrobić poprzez weryfikację, czy źródło z którego otrzymaliśmy informacje, jest rzetelne.

Na przykład etatowi wykładowcy na uczelniach, opowiadający o prowadzeniu własnego biznesu, tak naprawdę nie mają o tym pojęcia!

W przeciwnym razie sami prowadziliby lukratywne biznesy i występowali na auli jako goście specjalni.

Albo bezdzietne małżeństwa, które podpowiadają, jak powinno się wychowywać dziecko…

Ja wiem, że te osoby mają jak najlepsze intencje, radzą nam najlepiej jak potrafią, ale najczęściej jest to sucha teoria, która nijak ma się do rzeczywistości.

I na to musimy uważać!

Znasz jakieś inne przykłady porad „ekspertów”? Chętnie się o nich dowiem! 🙂

Zobacz również:

Zdrowe nawyki (1/7) – Wstawaj rano wyspany i pełen energii!

Zdrowe nawyki (2/7) – Dieta i odżywianie w ciągu dnia!

Zdrowe nawyki (3/7) – Rozmawiaj z ludźmi!

Zdrowe nawyki (4/7) – Praca!

Zdrowe nawyki (5/7) – Twój związek!

Zdrowe nawyki 6/7 – Twoje pomysły!

 

NEWSLETTER!
Dołącz do mojej listy stałych czytelników! Przekroczyłem setkę! 🙂
Bez SPAMu i reklam! Tylko konkretne treści! 100% bezpieczeństwa!
Twoi znajomi też chcą o tym przeczytać! Udostępnij:Share on Facebook1Share on Google+0Tweet about this on Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *