Jak naprawdę wygląda tonący i jak możesz mu pomóc?


Gdy byłem młody i jeździliśmy na wieś do babci, rodzice pozwalali mi się kąpać w rzece Narew bez nadzoru. Często spotykałem tam również inne dzieci, pilnujące swojego młodszego rodzeństwa (np. 12-latka z młodszym bratem). Rzeka ta, w zależności od ilości opadów czy pory roku, ma różne głębokości i nurt w niej jest silny.

Od najmłodszych lat czułem się w wodzie jak ryba, więc kąpanie w rzece nie było dla mnie wielkim wyzwaniem. Nie zastanawiałem się nad konsekwencjami, jednak teraz, gdy mam dwójkę dzieci, włos mi się jeży na głowie, gdy o tym pomyślę.

Kto się kiedyś przejmował, czy kąpielisko jest strzeżone czy nie? Kto kiedyś słyszał o statystykach utonięć?

Poniżej policyjne statystyki utonięć w latach 2014 i 2015:

http://statystyka.policja.pl/st/wybrane-statystyki/utoniecia

2014 – 646 osób

2015 – 367 osób (mała ilość utonięć, dzięki kiepskiej pogodzie tamtego lata)

Topienie się nie wygląda tak, jak widzieliście to w „Słonecznym Patrolu”, gdzie ofiara szamocze się na wszystkie strony i wzywa głośno pomocy. Faktyczne topienie się trwa kilkadziesiąt sekund i odbywa się po cichu. Często świadkowie (u)tonięć potwierdzają, że niczego podejrzanego nie zauważyli. Ratownicy na plażach ratują dzieci, które znajdują się zaledwie kilka metrów od swoich rodziców!

Za młodu zdałem egzamin na ratownika wodnego i z przykrością stwierdzam, że na kursie nie mówiono zbyt wiele o fazach tonięcia – być może to kwestia kursu. Za to jakiś czas temu, gdy byłem na basenie, córka z koleżanką wygłupiały się w wodzie (skakały, rzucały krążki, nurkowały), a ja rozmawiałem z koleżanki tatą. W pewnym momencie zauważyłem kątem oka podejrzane zachowanie dziewczynki: usta miała pod wodą, a w oczkach przerażenie. Machała rączkami lekko nad powierzchnią wody, jakby nie dokońca wiedziała co się dzieje. Szybko do niej doskoczyłem i złapałem za rękę. Podejrzewam, że gdyby nas tam nie było to ktoś by odpowiednio szybko zareagował. A może nie? Może dzieci czekałyby chwilę, uważając to za zabawę, zanim wezwałyby pomoc. Może wtedy byłoby już za późno? Nie wiem! Nadal mam jej przerażoną minę przed oczami. Wiem jedno: nie jesteśmy „kuloodporni” i nasze dzieci też nie są!

Co się dzieje z osobą, która tonie – ”zespół instynktownego zachowania tonącego”:

– głowa cały czas nisko w wodzie i usta na poziomie lustra wody – próbuje nabrać powietrze, bez którego zaczyna iść pod wodę;

– ręce rozłożone na boki i próby „odepchnięcia się” od powierzchni wody, podciągnięcia do góry – zużywa w ten sposób mnóstwo energii, co nie pozwala na machanie rękami w górze, w celu zwrócenia na siebie uwagi;

– nogi nie pracują, pozycja ciała jest pionowa – ręce wykonują całą pracę, próbując utrzymać ciało na powierzchni wody;

– szklane oczy i puste spojrzenie;

– włosy opadające na oczy i twarz – nie ma siły, aby odgarnąć włosy z twarzy;

– nieudane próby płynięcia w dowolnym kierunku;

– nieudane próby przewrócenia się na plecy;

– cisza – szczególnie dotyczy dzieci, które zazwyczaj bawią się głośno w wodzie;

– niemowlęta i małe dzieci mają nieproporcjonalnie cięższą głowę i tułów, co może spowodować utratę równowagi w płytkiej wodzie i doprowadzić do unoszenia się na wodzie twarzą w dół;

Od 20 do 60 sekund później następuje zanurzenie i ofiara nie ma już szans na samodzielne wypłynięcie.

Czasami, tuż przed „zespołem instynktownego zachowania tonącego”, występuje tzw. „panika wywołana poczuciem zagrożenia”. Ofiara uświadamia sobie, że jest w tarapatach, ale jest jeszcze w stanie zawołać pomoc, chwycić sprzęt ratowniczy, jeśli podany odpowiednio szybko oraz poruszać nogami, aby utrzymać się na powierzchni.

UWAGA! Ta faza może być niewidoczna u dzieci, jako, że mają one mniej siły niż dorośli i ich świadomość nie jest jeszcze w pełni rozwinięta.

Jeżeli zauważysz u kogoś w pobliżu podobne zachowania, zapytaj szybko, czy „wszystko w porządku?”. Odpowiedź oznacza, że zapewne tak, chociaż poobserwuj jeszcze przez chwilę.

Jeżeli brak jest odpowiedzi i zauważysz którykolwiek z symptomów opisanych powyżej, musisz natychmiast podjąć działania (np. zaalarmować ratownika), aby jak najszybciej tonący znalazł się w bezpiecznym miejscu. Podejmij samodzielną akcję ratunkową, tylko gdy czujesz się doskonałym pływakiem i masz dostatecznie dużo siły fizycznej, aby w razie ewentualnej szarpaniny w wodzie mieć przewagę siłową nad ofiarą. W panice tonący może chwycić się bardzo mocno ratownika, co może spowodować utonięcie obojga. 

Ratownicy są przeszkoleni w zakresie podejścia do tonącego oraz udzielenia pierwszej pomocy. Są przygotowani siłowo, psychicznie i technicznie do ratowania poszkodowanego.

ŻADEN ARTYKUŁ CZY FILMIK NIE JEST W STANIE PRZYGOTOWAĆ WAS DO PODJĘCIA Z WODY TONĄCEGO, ALE POMOGĄ WAM PODJĄĆ DZIAŁANIA I PODNIEŚĆ ALARM W ODPOWIEDNIM MOMENCIE.

MAM NADZIEJĘ, ŻE NIGDY NIE BĘDZIECIE MUSIELI Z TYCH PORAD KORZYSTAĆ.

Pamiętaj, aby zawsze stawiać bezpieczeństwo na pierwszym miejscu! Uczucia wstydu, dyskomfortu, zawahania, obawy przed ośmieszeniem się natychmiast odłóż na bok. Od tego może zależeć życie drugiego człowieka!

Jeżeli zauważysz coś niepokojącego poinformuj natychmiast o tym ratownika. Oni czekają na wszystkie sygnały!

Jak wygląda osoba topiąca się:

Zestaw kilkunastu filmików z kamery na basenie:

https://www.youtube.com/user/LifeguardRescue11/videos

Artykuł o tragicznej śmierci 25-latka na krakowskich Bagrach z czerwca 2015. Poczytajcie sobie komentarze:

http://www.tvn24.pl/krakow,50/smierc-na-wyciagniecie-reki-mezczyzna-topi-sie-na-kapielisku,549546.html

NEWSLETTER!
Dołącz do mojej listy stałych czytelników! Przekroczyłem setkę! 🙂
Bez SPAMu i reklam! Tylko konkretne treści! 100% bezpieczeństwa!
Twoi znajomi też chcą o tym przeczytać! Udostępnij:Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *